Vaporizer Ghost MV1 długo wyczekiwana premiera 2018 roku [Recenzja]

Vaporizer Ghost MV1

Dzisiaj przyjrzymy się jednej z ciekawszych premier tego roku – waporyzatorowi Ghost MV1. To długo wyczekiwane, przenośne urządzenie oferuje ogrzewanie konwekcyjne on-demand, szklany ustnik, wymienną baterię i design rodem z gwiezdnych wojen. Przeznaczony jest zarówno do suszu jak i wosków i koncentratów. Niektórzy przepowiadali tej jednostce sukces większy od nie tak już młodego, ale nadal legendarnego Mighty’ego. Sprawdźmy co to cacuszko potrafi w praktyce i czy warte jest swojej niemałej ceny.



Zawartość Zestawu

W skład zestawu wchodzą:

  • Waporyzator Ghost MV1
  • Bateria
  • Kabel Micro-USB służący do ładowania
  • Skrócona instrukcja obsługi
  • Kapsuła dedykowany do suszu
  • Kapsuła dedykowany do wosku
  • Podkładka pod koncentraty
  • 3 wykałaczki
  • 3 ściereczki nasączone alkoholem izopropylowym
  • 3 bawełniane waciki czyszczące


Doznania

Muszę przyznać, że to właśnie w kwestii doznań obiecywałem sobie najwięcej po testowanej jednostce. Konwekcja, laboratoryjne materiały w połączeniu z funkcją on-demand muszą skutkować należytym rezultatem. I tak też jest w przypadku Ghost MV1. Każde pociągnięcie to nie tylko pełnia smaku, ale również aksamitna para. Temperatura pary jest przyjemna dla gardła, a piec wystarczająco wydajny, by zapewnić gęste obłoki z każdym wdechem. Co prawda tak jak w przypadku FireFly 2 osiągnięcie najlepszych rezultatów wymaga od użytkownika odpowiedniej techniki wdechów i odrobiny praktyki, ale umiejętność ta raz opanowana przynosi czystą frajdę.



Użytkowanie Vaporizera Ghost MV1

Choć na pierwszy rzut oka Ghost MV1 sprawia wrażenie skomplikowanego urządzenia, to zdziwi nas jak szybko jesteśmy w stanie opanować wszelkie niuanse jego obsługi. Aby dostać się do komory grzewczej wystarczy nacisnąć chromowany przycisk, znajdujący się na przodzie urządzenia. Uchyli się mała szufladka, w której znajdziemy specjalną, kapsułę na susz. Kapsułę o pojemności około 0,15 grama ładujemy zmielonym suszem. Najlepiej zastosować niezbyt drobno zmielony susz, a samego materiału nie należy przesadnie ubijać. Delikatne “przygłaskanie” wsadu wystarczy. W przypadku wosku w kapsule należy zastosować odpowiednią podkładkę. Po załadowaniu odpowiedniego materiału należy delikatnie umieścić kapsułę w odpowiednim miejscu szuflady, co niestety wymaga odrobiny precyzji. Po zamknięciu szuflady należy nacisnąć i przytrzymać znajdujący się poniżej przycisk zasilania aż do zapalenia się zielonego światła LED. To sygnał, że urządzenie jest gotowe do pracy. Diody LED informują nas także o poziomie naładowania baterii (od 1 do 3). Następnie delikatnie wysuwamy zdejmowany, szklany ustnik. Gdy jesteśmy gotowi do zaciągnięcia, naciskamy przycisk znajdujący się w zagłębieniu z tyłu obudowy, po przeciwległej stronie do przycisku zasilania. Maksymalny czas zaciągania to 15 sekund. Po tym czasie waporyzator poinformuje wibracją, że czas minął. Jeżeli jesteś zwolennikiem dużych obłoków, to sugeruję zacząć swoją sesję od czwartego poziomu temperatury.

Bardzo miłą niespodzianką jest brak potrzeby przemieszania materiału w komorze, w trakcie sesji. Jeżeli bardzo delikatnie ubijemy susz, to możemy rozkoszować się całą sesją bez konieczności otwierania komory i sprawdzania czy nasze ziółka podgrzewają się równomiernie i do końca. Inną, istotną zaletą Ghost’a jest niesamowicie niski opór powietrza regulowany za pomocą wysuwanego ustnika. Im dalej wyciągniemy ustnik, tym mniejszy opór powietrza.


Aplikacja Mobilna

Przyjazna dla użytkownika aplikacja mobilna pozwala na pełne dostosowanie temperatury co do stopnia .

Ponadto, za pomocą aplikacji, możemy zarządzać kilkoma waporyzatorami Ghost MV1, zmienić ustawienie z Fahrenheita na Celsjusza, sprawdzić stan baterii, czy skorzystać z funkcji blokady swojego urządzenia.

Aplikacja dostępna jest do pobrania w Google Play oraz AppStore.


Zakres Temperatur w Ghost MV1

W sumie w Ghost MV1 mamy sześć ustawień temperatury. Pięć dedykowanych do suszu i jedna dedykowana do wosków. Trzy ustawienia do suszu (171, 185 oraz 199°C ), zostały predefiniowane przez producenta, pozostałe dwa możemy spersonalizować za pomocą aplikacji mobilnej. Poza wyborem poszczególnych trybów nie mamy możliwości ustawienia dowolnej temperatury z poziomu waporyzatora. Aby tego dokonać należy skorzystać z aplikacji mobilnej i dostosować jeden ze swoich osobistych trybów.

Aplikacja mobilna pozwala na wybór dowolnej temperatury z zakresu 149 - 243 °C. Przy czym temperaturę powyżej 230 °C polecam raczej do wosków z racji dużej szansy przepalenia suszu.


Jakość Wykonania

Ghost MV1 prezentuje bardzo wysoki poziom wykonania. Solidny korpus został stworzony z aluminium i wysokiej jakości tworzywa sztucznego. Jednak połyskująca obudowa, na którą zdecydował się producent to prawdziwy magnes na odciski palców. Do tego nie jest to powierzchnia, która pomoże zamaskować drobne rysy, powstałe w trakcie użytkowania. Ten aspekt to z pewnością minus urządzenia. Inne materiały, które zostały zastosowane przy budowie Ghost MV1 to używany w przemyśle medycznym silikon służący do uszczelnienia całego układu transportującego parę i ustnik ze szkła borosilikatowego. Kapsuła na susz została wykonana z ceramiki i zamykana jest pokrywą ze stali nierdzewnej. Oba materiały nie wpływają w żaden sposób na smak, ani zapach w trakcie użytkowania. Kropką nad “i” jest wymienna bateria, dzięki której jesteśmy w stanie podwoić czas pracy urządzenia np. w plenerze.



Bateria

Testowany waporyzator wyposażony został w baterię litowo-jonową o pojemności 2600 mAh. Biorąc pod uwagę cenę jednostki i wymiary baterii można było się spodziewać odrobinę lepszej pojemności.

Zastosowane rozwiązanie pozwala na około 75 wdechów na w pełni naładowanej baterii lub 10 pełnych kapsuł. Na szczęście wymiana baterii jest prosta i przyjemna, a w przypadku posiadania zapasowej, cała procedura zajmuje kilka sekund.

Ładowanie baterii też wymaga trochę czasu. Polecam podpięcie do sieci w nocy, tak aby w ciągu dnia urządzenie było zawsze gotowe do akcji.


Dyskrecja

Nie miejcie wątpliwości, Ghost MV1 od samego początku nie miał być dyskretnym waporyzatorem. Zaczynając od sporego rozmiaru korpusu, a kończąc na wykończeniu w wysokim połysku. Ghost’a nie schowamy tak po prostu do kieszeni, a połyskująca obudowa odbija światło i skupia uwagę - myślę, że o to chodziło :). Jedyny moment, kiedy można uznać testowane urządzenie za dyskretne, to sytuacja kiedy mamy ochotę na szybką chmurkę. Wtedy jesteśmy w stanie wyjąć waporyzator, zaciągnąć się i schować ponownie do plecaka w mniej więcej 10 sekund, to duża zaleta. W kwestii wydzielanego zapachu, to nie jest on specjalnie wyczuwalny i nie odbiega od konkurencji. Sam sposób ładowania także nie sprzyja szybkiemu i dyskretnemu przeładowaniu.

Podsumowanie

Muszę przyznać, że mam problem z podsumowaniem testowanej jednostki. Z jednej strony absolutnie uwielbiam jakość i smak pary wydobywającej się z Ghost’a. Czas nagrzewania i sam fakt zastosowania technologii konwekcyjnej, to też niewątpliwie ogromny plus, a design rodem z przyszłości przypadnie do gustu niejednemu użytkownikowi. Z drugiej jednak strony, nie odpowiada mi zastosowanie małych, nieporęcznych kapsuł oraz brak płynnej regulacji temperatury z poziomu urządzenia. Myślę, że Ghost MV1 będzie idealnym rozwiązaniem dla osób ceniących sobie rytuał związany z waporyzacją w domowym zaciszu lub innym kontrolowanym otoczeniu. Jeżeli jednak szukasz mobilności i dyskrecji być może nie jest to najlepszy wybór dla Ciebie.



Nie wszystko jasne?


Jeśli powyższy artykuł nie wyjaśnił wszystkich wątpliwości, zachęcamy do kontaktu z naszymi specjalistami, którzy chętnie odpowiedzą na wszystkie pytania


Komentarze ()

Produkt dodany do listy życzeń
Produkt dodany do porównania

Ta strona używa plików cookies w celach analitycznych
zapoznaj się z polityką prywatności.