Vaporizer Flowermate Slick

W poniższym tekście odpowiemy sobie na pytanie, czy da się zrobić solidnie wykonany, prosty w obsłudze i dający dużo frajdy waporyzator za małe pieniądze? A jak dodatkowo podniesiemy poprzeczkę o obudowę wykonaną z włókna węglowego? Flowermate podejmuje wyzwanie wypuszczając na rynek zupełnie nowy waporyzator. Slick - bo taką nazwę nadano najnowszemu projektowi, to przenośne, osobiste urządzenie dedykowane do suszu i koncentratów. No dobra, powiedzmy sobie szczerze, do koncentratów jednak trochę mniej ;) Ale o tym za chwilę.



Zawartość zestawu

Waporyzator Flowermate Slick jest opakowany w naprawdę dobrze wyglądające pudełko, dodatkowo oznaczone hologramem gwarantującym oryginalność produktu. Ładna i czytelna grafika, dobre zdjęcie produktu sprawia, że Slick może być świetną propozycją na prezent.

W środku pudełka znajdziemy:

  • Vaporizer Flowermate Slick

  • Baterie 18650

  • Kabel micro USB

  • Komorę na zioła wykonaną ze stali nierdzewnej

  • Komorę na wosk/koncentrat

  • 5 sitek ze stali nierdzewnej do ustnika

  • 5 sitek ze stali nierdzewnej

  • Szpatułę/ubijak

  • Szczoteczkę do czyszczenia

  • Instrukcję obsługi




Doznania

Biorąc pod uwagę swój rozmiar oraz cenę, urządzenie Flowermate produkuje naprawdę przyzwoitej jakości vapor. Zarówno pod względem smaku jak i gęstości obłoków w swojej półce cenowej Slick jest solidną propozycją. Na taki dobry rezultat składa się ceramiczna komora grzewcza, która mieści około 0,4 grama dobrze zmielonego suszu oraz szklany ustnik, dobrze chłodzący parę. Fanów gęstych obłoków powinno zadowolić najwyższe ustawienie temperatury. Dla większego aromatu polecam skorzystać z niższych trybów. Jak przy większości urządzeń kondukcyjnych aromat ziółek spada dosyć wyraźnie im bliżej końca sesji.


Użytkowanie Flowermate Slick

Od razu mogę Was uspokoić. Nikt w Flowermate nie próbował wymyśleć budowy koła na nowo ;) Cała obsługa odbywa się za pomocą jednego, umieszczonego w centralnym miejscu przycisku. Z kolei kolorowa obwódka przycisku podświetlana za pomocą LED ma zadanie informować nas o wybranej temperaturze czy naładowaniu baterii. Aby uruchomić urządzenie wystarczy pięciokrotnie nacisnąć przycisk, a w celu zmiany temperatury naciskamy go trzykrotnie. Dla ułatwienia waporyzator wyposażono w alarm wibracyjny, który informuje nas np. o gotowości do sesji. W kwestii materiału, najlepiej sprawdza się drobno zmielony susz, ładowany bezpośrednio do pieca. Większość przenośnych waporyzatorów dedykowanych do suszu słabo sprawdza się w połączeniu z koncentratami i woskami. Nie inaczej jest w przypadku Slick’a, który jest wyposażony w komorę na wosk, ale jest to rozwiązanie którego nie polecam. Co do komory na susz, to też nie zrobiła na mnie specjalnego wrażenia. Chmury były zdecydowanie mniejsze i rzadsze. Konserwacja urządzenia jest bardzo prosta, wręcz “idiotoodporna”. Zdejmowany ustnik zamaczamy w alkoholu izopropylowym. Komorę wystarczy omieść dołączonym pędzelkiem i przetrzeć wacikiem nasączonym tym samym alkoholem, w którym mamy zanurzony ustnik. Przed rozpoczęciem sesji najlepiej jest dodatkowo wszystko przepłukać wodą. Polecam w miarę regularne czyszczenie jednostki, ponieważ dołączone sitka też mogą wpłynąć na wydajność urządzenia. Na koniec drobiazg, ale mi bardzo przypadł do gustu. A mianowicie magnetyczne zamknięcie, którym nie tylko możemy zabezpieczyć ustnik, ale także możemy je przyłączyć do spodu urządzenia. Tym samym waporyzator stoi stabilniej np. na stole, ale przede wszystkim zamknięcie jest zawsze pod ręką i nie musimy się obawiać o jego zgubienie.



Zakres Temperatur

Slick nie wymaga od Ciebie specjalnej cierpliwości. Możesz się rozkoszować swoimi chmurkami już po 30 sekundach. Jeżeli jesteś fanem naprawdę dużych obłoków, możesz poczekać kilka sekund dłużej. Mamy do wybory trzy fabryczne ustawienia na poziomie 196, 204 oraz 215 stopni Celsjusza. Rozwiązanie to jest w porządku, choć bardziej zaawansowany użytkownik może czuć lekki niedosyt. Pełna regulacja zakresu temperatury byłaby mile widzianym dodatkiem. Odrobinę więcej aromatu wyciągniemy na najniższym i środkowym ustawieniu temperatury. Jeżeli szukasz dużych chmur, to od razu wskakuj na trzeci poziom!




Jakość Wykonania

Muszę przyznać, że cała linia Flowermate należy do produktów dobrej jakości. Nie inaczej jest z Slick’em. Nie mamy wrażenia, że to produkt z niższej półki cenowej. Zawdzięczamy to między innymi wykończeniu z włókna szklanego, które dodatkowo zabezpieczono za pomocą procesu laminacji - najprawdopodobniej w plastik. Ustnik wykonany ze szkła pomaga zachować czystość smaku. Podobnie jest w przypadku ceramicznej komory grzewczej. Diody LED są jasne i czytelne. Generalnie nie ma się do czego doczepić, co cieszy przy tak niskim budżecie.


Bateria

Slick jest wyposażony w wymienną baterię 18650 o pojemności 2500 mAh, która wystarcza na mniej więcej 8 do 10 sesji. W zależności od ustawienia temperatury i użytkowania. Jednostka jest wyposażona w timer, który wyłącza urządzenie po określonym czasie bez aktywności. Ładowanie odbywa się za pomocą dołączonego do zestawu kabla micro USB. Jeżeli zamierzasz dokupić dodatkowe baterie, co jest całkiem fajnym rozwiązaniem, to upewnij się, że wszystkie parametry techniczne się zgadzają, a bateria jest dobrej jakości.




Dyskrecja

Jeżeli szukasz urządzenia, które nie będzie na siebie zwracać uwagi, to być może Slick nie jest najlepszym wyborem. Obudowa jest polerowana, co skutkuje wysokim połyskiem i przyciąga z daleka wzrok. Zatyczka na ustnik sprawia, że zastosowanie urządzenia jest mniej oczywiste dla osób trzecich, ale to by było na tyle. Plusem faktycznie są niewielkie rozmiary waporyzatora. Z łatwością schowamy go w torbie, plecaku, czy nawet kieszeni luźniejszych spodni. Zapach wydawany przez jednostkę jest na podobnym poziomie co inne produkty w tym segmencie.


Podsumowanie

Flowermate Slick zdecydowanie nie jest najbardziej zaawansowanym urządzeniem dostępnym na rynku. Nie jest też najpiękniejsze. Ale nie o to przecież chodziło projektantom tego waporyzatora. Celowali w dostępne cenowo urządzenie, które będzie dawało mnóstwo frajdy użytkownikowi. Łatwość obsługi i niewielka cena sprawiają, że na pewno jest to świetna propozycja na pierwszy waporyzator. Fani dużej ilości dołączonych do zestawu gadżetów mogą być odrobinę rozczarowani. Natomiast aromat i wydajność zadowolą nawet najbardziej doświadczonego amatora waporyzacji. Myślę, że za stosunek ceny do jakości należy się autorom Slick’a uznanie i duży plus.


Ocena 4.0 (17 ocen)