Mighty+ czy rzeczywiście lepszy od Mighty?
Waporyzatory Mighty i Mighty+ to niezwykle wydajne urządzenia, które zadowolą nawet najbardziej wymagających koneserów bezdymnej inhalacji. Te przenośne vaporizery od niemieckiego producenta Storz & Bickel, oferują bardzo satysfakcjonujące wrażenia podczas smakowania suszu. Zapewniają nie tylko duże chmury pary, lecz także świetny smak i aromat ziół. Ponadto kultowe Mighty oraz jego ulepszona wersja Mighty+ charakteryzują się nietuzinkowym designem, trwałymi bateriami oraz najwyższą jakością komponentów. Skoro urządzenia te są tak dobre, to, na który waporyzator warto się zdecydować? Który kupić, aby cieszyć się niezawodną waporyzacją każdego dnia? Sprawdź i przekonaj się, które rozwiązanie będzie lepsze w Twoim przypadku.
Arizer Air Max - waporyzator na który długo czekaliśmy
Kanadyjska marka Arizer to czołówka wśród producentów waporyzatorów przenośnych i stacjonarnych. Wysokiej klasy komponenty i doskonały smak pary to znaki rozpoznawcze marki. Arizer przyzwyczaił nas do tego, że skupia się na zachowaniu niezmiennej jakości swoich dotychczasowych produktów i rzadko wypuszcza nowy waporyzator. Każda premiera nowego urządzenia jest kontynuacją myśli poprzednika przy równoczesnym zastosowaniu znaczących udoskonaleń. W tym tygodniu mieliśmy okazję przywitać waporyzator Arizer Air Max - nowe dzieło Arizer. Czym zaskoczy nas Air Max? Jakie znajdziemy w nim ulepszenia? Przekonajmy się już dziś!
Waporyzator AirVape XS GO - recenzja jednego z najmniejszych vaporizererów przenośnych
Sprawdziliśmy już Airvape X, i jest to godne polecenia urządzeni. Airvape postanowił podnieść stawkę i uczynić swoje urządzenia jeszcze bardziej poręczne i uniwersalne . Czy to dobry waporyzator dla początkujących? Sprawdź naszą recenzję Airvape XS Go !
Vaporizer Flowermate Slick - dobra jakość pary w niskiej cenie [Recenzja]
W poniższym tekście odpowiemy sobie na pytanie, czy da się zrobić solidnie wykonany, prosty w obsłudze i dający dużo frajdy waporyzator za małe pieniądze? A jak dodatkowo podniesiemy poprzeczkę o obudowę wykonaną z włókna węglowego? Flowermate podejmuje wyzwanie wypuszczając na rynek zupełnie nowy waporyzator. Slick - bo taką nazwę nadano najnowszemu projektowi, to przenośne, osobiste urządzenie dedykowane do suszu i koncentratów. No dobra, powiedzmy sobie szczerze, do koncentratów jednak trochę mniej ;) Ale o tym za chwilę.
Volcano - kultowy vaporizer stacjonarny od Storz & Bickel [Recenzja]
Panie i Panowie. Szanowne Waperki i Szanowni Waperzy. Myślę, że testowanego urządzenia nie trzeba specjalnie przedstawiać, ale żeby formalności stało się zadość, zapraszam na recenzję kultowego waporyzatora stacjonarnego - Volcano od Storz&Bickel. Choć od debiutu Volcano w roku 2000 minęło już sporo czasu, to wielu entuzjastów waporyzacji nadal sięga po właśnie ten model. Co sprawiło, że waporyzator cieszy się legendarną wręcz opinią? Co wyróżnia go na tle konkurencji? Czy po niemal dwudziestu latach nadal jest godny uwagi? Na te i inne pytania postaram się odpowiedzieć w poniższej recenzji.
Grasshopper - dyskretny vaporizer wielkości długopisu, o dużej mocy [Recenzja]
Fani waporyzacji od zawsze czekali z niecierpliwością na urządzenie, które będzie nie do wykrycia nawet dla najbardziej dociekliwego oka. W 2013 roku Hopper Labs wystartowało z crowd foundingowym projektem jednostki dedykowanej do suszu - Grasshopper’a. To prawdziwe spełnienie marzeń o dyskretnej waporyzacji i choć nie pozostaje wolny od kilku drobnych niedociągnięć, to w kwestii dyskrecji wyznacza absolutnie nowy trend, pozostawiając konkurencję daleko w tyle. Jest to typowy produkt ufundowany i stworzony przez maniaków waporyzacji. Zapraszam na wspólną analizę mojego ulubionego długopisu!
Arizer Extreme Q wielofunkcyjny, bardzo wydajny vaporizer stacjonarny [Recenzja]
Dzisiaj na naszą patelnię wrzucamy stacjonarny waporyzator Extreme Q kanadyjskiej firmy Arizer. A smażyć będziemy aż na dwa sposoby! Możemy rozkoszować się aromatyczną shishą lub, jeżeli jesteśmy fanami baloniarstwa, możemy napełnić parą specjalny balon do inhalacji. Z kolei mistrzowie chillout’u docenią dołączonego pilota. Zapraszam do recenzji!